Za nami 6. kolejka A klasy Bielsko-Biała w której Międzybrodzianie wygrali 5:2 z LKS Pionier Pisarzowice. Spotkanie to podsumowujemy wraz z trenerem Grzegorzem Szulcem, środkowym obrońcom Dominikiem Martyniakiem oraz kierownikiem drużyny Michałem Kołkiem.
Grzegorz Szulc:
Raport z meczu z Pionierem. To był mecz dwóch różnych połówek. Trzeba powiedzieć, że drużyna odrobiła zadanie i wyciągnęła wnioski z ostatniej porażki. Dziś graliśmy agresywnie i szybko. W 10 minucie prowadzenie otwiera Kuba “Bigos” po składanej akcji. 17 minuta to bramka Dominika Martyniaka, który wraca do podstawowego składu. 28 minuta kolejna gola dokłada Mateusz “Rudy” Stwora galaktycznym golem. Dalej w mecz…to mamy kolejne akcje i kolejne sytuację. Już w pierwszej połowie mogliśmy zamykać ten mecz. Ale jak się nie ma tego co się chce…tracimy bramkę i do przerwy 3-1 dla “wojowników” z Żaru. Po lekkich korektach wchodzimy na drugą połowę i….47 minuta “Bigos” strzela gola…mamy 4-1 i zaczynamy grać w “dwa ognie”. Gramy brzydko i bez myślenia logicznego. W tym czasie popełniamy dużo błędów w rozegraniu. Mamy też swoje akcje sam na sam z bramkarzem, ale ich nie wykorzystujemy. W 85 minucie popełniamy kolejny błąd i sędzia dyktuje rzut karny, który na bramkę zamienia jeden z przeciwników. Robi się nerwowo, ale ten kto rozpoczął kanonadę strzelecką “Bigos” w 10 minucie kończy ja pięknym i mocnym strzałem pod poprzeczkę w 90 minucie. Mecz wygrywamy, 3 punkty zostają w Międzybrodziu i to jest najważniejsze. Dziś bardzo chciałbym podziękować całej drużynie, bo pokazali charakter, pazerność, nieustępliwość oraz wolę walki. W tym meczu pokazaliśmy, że jesteśmy prawdziwą drużyną. Szczególnie pięknie dziękuję Jakubowi ” Bigos” Waluś, który pokazał swoje umiejętności na wysokim poziomie co wpłynęło na wynik końcowy tego meczu. Dalej trenujemy ciężko, aby z meczu na mecz być coraz mocniejszym zespołem. Brawo drużyna!!
Dominik Martyniak:
Na pewno cieszy nas wygrana, był to bardzo ważny mecz w kontekście ducha drużyny. Po porażce w ubiegłym tygodniu 3:0 z Bystrą udało nam się podnieść, nie być jednostkami na boisku, tylko jedną całością. Pierwsza połowa zagrana koncertowo, mnóstwo sytuacji. Wynik 3:1 do przerwy przy naszych niewykorzystanych sytuacjach to tak naprawdę najniższy możliwy rezultat. W drugiej połowie drużyna z Pisarzowic zaczęła śmielej atakować, za to my popełnialiśmy coraz więcej błędów i gra była bardzo chaotyczna. Wiele pracy przed nami, sezon jest jeszcze długi, nie mniej jednak, jestem dumny z chłopaków, że stanęliśmy na wysokości zadania i zagraliśmy dobry mecz jako drużyna. Brawo jeszcze raz i jedziemy dalej!
Michał Kołek:
Wygrana cieszy. Graliśmy fajną piłkę choć momentami było nerwowo. Wynik cały czas był pod naszą kontrolą. Kuba pokazał że w tym sezonie jest mocnym kandydatem do korony króla strzelców serie A. Muszę przyznać, że trener Szulc trochę zaskoczył mnie wyjściowym składem, ale trafił idealnie z doborem jedenastki na ten mecz. Kolejny mecz u siebie w którym zgarniamy 3 pkt. Twierdza Żar nadal nie zdobyta! Brawo Drużyna.
W następnej kolejce Żar podejmie na wyjeździe drugą drużynę IV-ligowego LKSu Czaniec. Spotkanie zostanie rozegrane w niedzielę 2 października o godzinie 11:00.
