Za nami 11. kolejka A klasy Bielsko-Biała w której Międzybrodzianie zremisowali z Sokołem Hecznarowice 2:2. Spotkanie to podsumowujemy z trenerem Grzegorzem Szulcem, oraz kierownikiem drużyny Michałem Kołkiem.
Grzegorz Szulc:
Mecz z Hecznarowicami był kontrolowany do 45 min. Prowadziliśmy po dwóch bramkach Kuby “Bigosa” Walusia. Wydawało się że mamy kontrolę i bardzo dobry wynik 2-0. Niestety “Demony” pod górę Żar wróciły i w 45 minucie tracimy gola z rzutu karnego. Na drugą połowę wychodzimy, nadal gramy “szarpaną” piłkę, bez logicznego zespołowego myślenia. Przeciwnik ma kilka dobrych sytuacji podbramkowych, gdzie jedna z nich przynosi efekt. Sokół strzela gola i doprowadza do remisu 2-2. Jak mówił Kazimierz Górski: “mecz można wygrać, przegrać, a nawet zremisować”. My wybraliśmy kompromis między wygraną a przegraną i dziś notujemy z solidną drużyną remis! Walczymy dalej, bo mamy swój cel!! Dziękuje kibicom za kulturalny doping w dzisiejszym meczu. Amen!
Michał Kołek
W mecz weszliśmy bardzo dobrze szybko zdobyta bramka potem druga i wydawało się, że mecz mamy pod kontrolą jednak stracona bramka z rzutu karnego do szatni podcięła nam skrzydła. Druga połowa była już znacznie gorsza w naszym wykonaniu, Goście mieli swoję okazję i jedną z nich wykorzystali a my nie zdołaliśmy już w tym meczu odpowiedzieć żadnym trafieniem. Szkoda, była okazja zbliżyć się do liderującej Soły ale cóż taki jest sport. Szanujemy ten remis i już myślimy o następnym meczu i chcemy w nim zdobyć komplet punktów. Warto też wspomnieć, że “Twierdza Żar” nadal pozostaję nie zdobyta i mam nadzieję, że taki stan rzeczy utrzyma się do końca sezonu.
Następny mecz:
W następnej kolejce Żar pojedzie na wyjazd do Kóz gdzie podejmie lokalnego Orła. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę 5 listopada o godzinie 14:00.
